Zginęła w powstaniu warszawskim Małgorzata Starzyńska – wielka miłośniczka Orawy

O jej śmierci napisano w „Kalendarzu-Przyjaciel Spisza i Orawy” z 1947 roku. W notce upamiętniającej tę postać podano: nauczycielka i przewodnicząca „Towarzystwa Przyjaciół Spisza i Orawy” w Warszawie. Najlepsza przyjaciółka młodzieży spisko-orawskiej. Zginęła w czasie powstania w Warszawie.

Małgorzata Starzyńska, rodowita warszawianka, wielka patriotka, przeżywszy ogromną tragedię rodzinną, po stracie dwóch córek i tragicznej śmierci męża, postanowiła całkowicie się poświęcić pracy na rzecz wychowaniu młodego pokolenia Polaków ze Spisza i Orawy. W 1927r. założyła Straż Kresów Południowych, od 1931 r. organizacja ta nosiła nazwę Towarzystwo Przyjaciół Spisza i Orawy (TPSiO).

W 1933 roku w sprawozdaniu z działalności Towarzystwa Przyjaciół Spisza i Orawy w Warszawie podano cele działalności Towarzystwa. Pisano o nich następująco: 1) kształcenie młodzieży spisko-orawskiej w szkołach Warszawy, 2) pracy kulturalno-oświatowej na Spiszu i Orawie, 3) rozpowszechnianie wśród społeczeństwa wiadomości o Spiszu i Orawie. Nasi wychowankowie uczęszczali bezpłatnie do najlepszych szkół warszawskich, a mianowicie: dwóch do gimnazjum im. Adama Mickiewicza, jeden do gimnazjum im. księcia Józefa Poniatowskiego, czterech do gimnazjum im. Władysława Giżyckiego, jeden do gimnazjum św. Stanisława Kostki, jeden do gimnazjum Zgromadzenia Kupców, dwóch do Państwowej Szkoły Handlowej im. Szczepanowskiego, trzech do szkoły ćwiczeń przy Państwowym Seminarium Nauczycielskim im. Konarskiego.

Od 1927 r. Małgorzata Starzyńska starała się o stypendia dla młodzieży ze Spisza i Orawy, którzy dzięki temu finansowemu wsparciu mogli rozpocząć naukę w gimnazjach i szkołach zawodowych w Warszawie. Towarzystwa Przyjaciół Spisza i Orawy zapewniało pełne utrzymanie, zakwaterowania w bursie aż do matury, najlepszym abiturientom umożliwiano naukę na wyższych studiach. Jak pisze prof. Tadeusz Trajdos: Nie chodziło jednak tylko o samo wykształcenie i przygotowanie zawodowe. Chodziło przecież o kształtowanie świadomości narodowej, o tworzenie polskiej, rodzimej inteligencji na Spiszu i Orawie. To wielkie zadanie zostało spełnione w dużej mierze dzięki poświęceniu pani Starzyńskiej. W trakcie walnego zebrania Towarzystwa Przyjaciół Spisza i Orawy w Warszawie 17 marca l 932 roku powiadomiono obecnych, że zarząd utrzymuje 16 chłopców ze Spisza i Orawy w szkołach średnich i zawodowych, dostarcza im książki, stara się o zwolnienie z opłat czesnego, zapewnia odżywianie i kwatery w bursie Polskiego Towarzystwa Emigracyjnego. Młodzież tę kształcono w duchu powinności patriotycznej i podług moralności katolickiej.

Z Orawy dzięki działalności Małgorzaty Starzyńskiej w warszawskich szkołach uczyli się m.in. Andrzej Jazowski (Lipnica Wielka), Andrzej Pardel (Chyżne), Alojzy Góra (Jabłonka), Marian Lorencowicz (Podwilk), Ignacy Harkabuzik (Jabłonka), Jan Mokosiak (Chyżne), Ignacy Cieluch (Podwilk), Antoni Gajniak, Jan Łaciak, Karol Łaciak (Chyżne), Augustyn Dziubek (Jabłonka), Klara Neupauer (Jabłonka), Eugeniusz Kubacki, Olga Lorencowicz, Stefania Zubrzycka (Kasperczak).

Towarzystwa Przyjaciół Spisza i Orawy otwierało biblioteki i czytelnie polskie na kresach południowych. Taka biblioteka parafialna, dzięki staraniom Towarzystwa, powstała w Lipnicy Małej i nadano jej imię Piotra Borowego. Darowano na początku 133 książki i 5 broszur, księgozbiór był w nastęnych latach uzupełniany. Biblioteką opiekował się ks. Józef Buroń. Do bibliotek obok prozy i poezji polskiej, beletrystyki popularnej, piśmiennictwa religijnego i kalendarzy trafiały też dzieła fachowe np. rolnicze, techniczne, budowlane.

Głównym współpracownikiem Małgorzaty Starzyńskiej był sekretarz TPSiO Jan Gałdyn. W 1932 r. zorganizował Koło Młodzieży Spisko-Orawskiej im. Halczyna i Borowego w Warszawie. Składało się z uczniów utrzymywanych przez TPSiO. Przewodniczył Ignacy Pluciński z Jurgowa, jego zastępcą był Andrzej Jazowski z Lipnicy Wielkiej.

Ks. Ferdynand Machay nazwał Małgorzatę Starzyńską „wielką przyjaciółką Orawy i Spiszą”, pisząc o niej: „W mieszkaniu bardzo skromnym i prostym pracuje w Warszawie, przy ul. Szopena 15, pani Małgorzata Starzyńska, prezeska Towarzystwa Przyjaciół Orawy i Spiszą. Na ziemiach naszych jest ona osobą najlepiej znaną i najbardziej przez nas ukochaną”.

Profesor Tadeusz Trajdos podkreśla, że animatorzy TPSiO nie przeżyli okupacji. Jan Gałdyn zmarł w 1943 r. ,a Małgorzata Starzyńska zginęła w Powstaniu Warszawskim. Gdyby przeżyli, nic dobrego by ich nie czekało z rąk czerwonej władzy. Od 1947 r. o jakiejkolwiek samodzielnej robocie polskiej na Spiszu i Orawie nie było mowy.

Opr. Robert Kowalczyk

Źródła:

Ferdynand Machay, Wielka przyjaciółka Orawy i Spisza, Przyjaciel Spisza i Orawy, Kalendarz na rok 19

Leon Rydel, O Małgorzacie Starzyńskiej, Orawa, Rok VII, 1995, nr 33.

Tadeusz Trajdos, Rozważania na jubileusz 100-lecia przyłączenia części Spisza do Polski, Nowy Targ 2021.