Niezwykła premiera, niezwykłej książki, w niezwykłym miejscu. „Orawa 1918-1924” – uroczyście zaczęła żywot pod Babią Górą

Kto nie szanuje i nie ceni swojej przeszłości, ten nie jest godzien szacunku w teraźniejszości, ani prawa do przyszłości” z listu Wojewody Małopolskiego Łukasza Kmity do uczestników promocji.

U podnóża wschodnich stoków Babiej Góry, w Lipnicy Wielkiej, miała 4 czerwca miejsce niezwykła premiera, niezwykłej książki – „Orawa 1918-1924. Skąd przybywamy, kim jesteśmy” autorstwa Małgorzaty Liśkiewicz. Odbyła się pod gołym niebem, na Placu Piotra Borowego, obok Muru Ojców Niepodległości – pomnika upamiętniającego orawskich bohaterów lat 1918-1920, wybudowanego przed 10 miesiącami. Miejsce to położone jest niemal w centrum regionu, który jest przedmiotem książki.

Mimo długiego weekendu, i przepięknej pogody, wzięło w niej udział ok. 100 osób. Przybyli m. in. posłowie na Sejm RP – Andrzej Gut-Mostowy, Sekretarz Stanu w Ministerstwie Rozwoju, Pracy i Technologii oraz Pełnomocnik Prezesa Rady Ministrów do spraw promocji polskiej marki oraz Edward Siarka, Wiceminister Środowiska, Pełnomocnik Rządu ds. Leśnictwa i Łowiectwa, a także Franciszek Adamczyk – były poseł i senator. Pojawili się też Ryszard Pagacz – wice Wojewoda Małopolski, Krzysztof Faber – Starosta Powiatu Nowotarskiego, Tomasz Pasierbek – Dyrektor Babiogórskiego Parku Narodowego, Józef Szperlak – Prezes Towarzystwa Przyjaciół Orawy oraz Prezes Banku Spółdzielczego w Jabłonce, Dominika Wachowicz-Kiersztyn – dyrektorka Muzeum Orawski Park Etnograficzny w Zubrzycy Górnej, a także, w imieniu Wójta Gminy Czarny Dunajec, Iwona Wontorczyk – Dyrektorka Zespołu Oświatowego w Czarnym Dunajcu oraz Lucyna Czubernat – z Miejsko Powiatowej Biblioteki Publicznej w Nowym Targu i Maria Łaciak – dyrektorka Orawskiej Biblioteki Publicznej w Jabłonce. Byli obecni dyretorzy kilku orawskich szkół oraz księża z parafii w miejscowościach często występujących na kartach promowanej książki: ks. Piotr Grotowski z Lipnicy Małej, ks. Leszek Uroda z Podsarnia i ks. Zygmunt Hopciaś z Piekielnika. Pojawili się też przedstawiciele Związku Podhalan, a także Lucyna Kłapacz – reprezentująca Związek Podhalan w Ameryce Północnej. Przyjechała też specjalna delegacja ze Spisza: Krystyna Milaniak – dyrektorka Gminnego Ośrodka Kultury w Łapszach Niżnych i Jan Budz – Prezes Związku Polskiego Spisza.

Uroczystość, sprawnie prowadzona przez Jana Kuligę, sekretarza gminy Lipnica Wielka, rozpoczęła się od złożenia wiązanek kwiatów pod Murem Ojców Niepodległości przez partnerską gminę Baranowo na Kurpiach, której specjalna 6 osobowa delegacja, z wójtem Baranowa, Henrykiem Toryfterem, na czele, przybyła na premierę książki.

Ojcowizna to nie tylko ziemia, to nie tylko własność, to nie tylko rzeczy materialne, ojcowizna to dziedzictwo ducha, to kultura, to tradycja. Ojcowizna tak naprawdę mówi kim jesteśmy i skąd przybywamy” – powiedział na wstępie wójt Mateusz Lichosyt, gospodarz uroczystości, nawiązując do tytułu prezentowanej książki. I podkreślił – „Naszym obowiązkiem jest pamiętać, a przywilejem naszym jest wiedza kim jesteśmy”.

Karolina Kowalczyk, dyrektorka Gminnego Centrum Kultury i przedstawicielka Stowarzyszenia Lipnica Wielka na Orawie, wydawcy książki M. Liśkiewicz, stwierdziła że jest to publikacja niezwykle ważna dla Orawy, naprawdę nowatorska, za co dziękuje autorce. Poinformowała później że bardzo interesującą wystawę związaną z książką można oglądać przed Domem Ludowym w Lipnicy Wielkiej.

Następnie Małgorzata Liśkiewicz w kilkunastominutowym wystąpieniu zaprezentowała niektóre tematy poruszane w książce, w tym tak mało znane, jak problemy z przywozem książek polskich przed I wojną światową, czy wyniki węgierskiego spisu ludności z 1910 r., albo skalę zaangażowania Orawiaków w działania na rzecz Polski w latach 1918-1920.

Gra na rogu rozpoczęła część artystyczną promocji, w ramach której miejscowa grupa teatralna zaprezentowała przedstawienie przypominające m. in. fragmenty więziennych wspomnień Józefiny Machayówny z Lipnicy Wielkiej, czterokrotnie aresztowanej w latach 1919-1920 przez władze czechosłowackie za propolską postawę w czasie tej okupacji.

Trzecią część uroczystości rozpoczęło wystąpienie ministra Andrzeja Gut-Mostowego, który kilkukrotnie gratulował Autorce i dziękował jej „za wydanie tak wspaniałej książki”. I widać było, że nie są to zdawkowe słowa, bo wyraźnie poruszony był niektórymi informacjami, które przekazała autorka w swoim referacie. Jak stwierdził, jest to projekt „fundamentalny dla utrzymywania naszej tożsamości historycznej i pamięci o tych wydarzeniach, o tych walkach sprzed 100 lat”. Powiedział iż „musimy wiedzieć że przypominanie tamtych faktów, tamtych czasów i przekazywanie ich następnym pokoleniom jest naszym obowiązkiem. Były to naprawdę czasy fundamentalne dla określenia i naszych granic geograficznych, ale także tożsamości kulturowej”.

Minister wspomniał że kilka lat temu współuczestniczył w wydaniu książki o gen. Andrzeju Galicy, i wtedy zobaczył iż przed 100 laty „o każdy metr Spisza, Orawy, Podhala, Tatr toczyła się walka pomiędzy wojskami nowej Niepodległej Polski i wojskami Czechosłowacji”, jak były to „dramatyczne dni, [to] przepychanie się z wojskami Czechosłowacji”, jak „wtedy ważne [było], aby każdy metr ziemi przynależny do Rzeczpospolitej był pilnowany”. Jak stwierdził „wydawało się że przyłączenie tych ziem orawskich było rzeczą oczywistą” w świetle wyników spisu ludności z 1910 r. I skoro ponad 96% mieszkańców tej części Orawy, określiło się Polakami to „jak można było nie walczyć o tę ziemię w imię tożsamości, ale także uczciwości wobec poczucia obywatelskiego tych Polaków którzy tu mieszkali”. Na zakończenie dodał, że „jako minister odpowiedzialny za rozwój turystyki nie mogę nie zauważyć, że jak byśmy teraz żyli, pracowali, gdyby się okazało że te ziemie nie są nasze i my nie mamy dostępu do Babiej Góry”.

Podobnie poseł Edward Siarka stwierdził, że M. Liśkiewicz, która „kiedyś była moją uczennicą”, „jest autorką bardzo cennej książki” i przypomniał jej wcześniejsze inicjatywy związanie ze 100 leciem Niepodległości, m. in. specjalne wydanie książki „Zapomniane Kresy: prof. Jerzego Roszkowskiego.

Następnie korzystając z okazji poseł Siarka przekazał wójtowi Lipnicy Wielkiej symboliczny czek z ministerstwa w wysokości 210 tys. zł. na odnowę drogi gminnej w Przywarówce.

Przede wszystkim chcę podziękować autorce tego opracowania Pani Małgorzacie Liskiewicz” – powiedział Wicewojewoda Małopolski Ryszard Pagacz – „bo zdaję sobie sprawę ile to godzin. ile dni, ile miesięcy Pani spędziła szukając materiałów, ale stworzyła Pani coś co się zapisze bez względu na wszystko jako pewien punkt w historii Orawy, w historii tej gminy i w historii naszej którzy chcemy dochodzić polskości, szukać przodków”. Następnie poinformował. że Wojewoda Małopolski Łukasz Kmita „bardzo chciał być osobiście na tej uroczystości”, ale nie mógł przyjechać, więc przygotował na nią specjalny list do uczestników promocji. „Każdy z nas nosi w sobie jakże fundamentalne pytanie, o to skąd pochodzi? Zastanawiając się nad tym co ukształtowało naszą tożsamość, odkrywamy losy naszych przodków” napisał Wojewoda. Stwierdził że „Orawa 1918”, to „niezwykle ciekawa publikacja”, która „jest dla nas wszystkich swoistym drogowskazem ukazującym na źródło ich przynależności i siły”, że „jest to również cenne opracowanie dla wszystkich Polaków bo pokazujące z jaką ufnością i oddaniem górale orawscy opowiedzieli się w 1918 r. za włączeniem zamieszkałych przez nich ziem do Rzeczpospolitej”. Później Łukasz Kmita przywołał słowa Józefa Piłsudskiego „Kto nie szanuje i nie ceni swojej przeszłości, ten nie jest godzien szacunku w teraźniejszości, ani prawa do przyszłości”.

Krzysztof Faber, Starosta Powiatu Nowotarskiego, zauważył, iż „wydaje się często że coś znamy, że historię znamy. Mi się też tak wydawało że historię Orawy, to w jakiś sposób znam, bo i rodzina, i tyle razy od 10 lat jeździłem na tę Orawę”. Dopiero książka prof. J. Roszkowskiego pokazała mu jak bardzo się mylił, zrozumiał jakie znaczenie ma badanie źródeł.

Wójt gminy Baranowo słusznie zauważył, że „ta książka będzie źródłem wiedzy na temat waszej historii, trudnej historii, i dzięki tej książce będzie można poznać tę historię, ale też docenić i zrozumieć wagę tego jubileuszu [100 lecia przyłączenia Orawy do Polski]”.

Po części oficjalnej Małgorzata Liśkiewicz przez ponad godzinę podpisywała egzemplarze książki „Orawa 1918-1924”, gdyż rozdanych zostało ok. 150 sztuk. Autografy zabierane były bowiem też dla nieobecnych na uroczystości m. in. na specjalną prośbę, dla Wojewody Małopolskiego, a także na egzemplarzach które mają zostać przesłane do rodzin Orawiaków w Ameryce.

foto: Grzegorz Rzepiszczak Orawa.tv